Cleveland Browns wysyłają Mylesa Garretta do Los Angeles Rams, w zamian otrzymują Jareda Verse’a oraz trzy wybory w drafcie – w tym jeden w pierwszej rundzie. To transakcja, w której Cleveland dało się porządnie oszukać. Komentarz.
To była już transakcja tego okresu międzysezonowego.
Myles Garrett podpisuje kontrakt z Los Angeles Rams. W ten sposób Browns tracą jednego z najlepszych edge rusherów wszech czasów i ostatnią supergwiazdę w skądinąd bardzo nierównym składzie.
Z kolei Los Angeles Rams idą na całość i potwierdzają swoje ambicje zdobycia Super Bowl 2027 na własnym stadionie SoFi.
Właśnie dlatego to, co Cleveland otrzymało w zamian za Garretta, wydaje się śmiesznie mało.
Pomimo znakomitych wyników Garretta: Browns bez stałego sukcesu
Najpierw trzeba sobie uświadomić, jakie atuty wnosi ten edge rusher. Garrett pobił w minionym sezonie rekord NFL w liczbie sacków w jednym sezonie, zdobywając 23, i otrzymał za to już drugą nagrodę dla najlepszego obrońcy roku.
Na liście graczy z największą liczbą sacków wszech czasów zajmuje obecnie 20. miejsce – przed nim są tylko dwaj aktywni gracze: Cameron Jordan i Von Miller. 30-latek gra w swojej własnej lidze – zastąpienie go jest niemożliwe.
Istnieją jednak powody, dla których Browns powinni pozwolić edge rusherowi odejść w ramach wymiany.
Jasne: Garrett jest absolutnie wyjątkowym graczem i to właśnie dzięki niemu Browns w ogóle wygrywają mecze – jednak wyniki jego drużyny od czasu jego przybycia nie poprawiły się znacząco. Odkąd ten edge rusher został wybrany w 2017 roku jako pierwszy w drafcie, Cleveland tylko dwa razy awansowało do playoffów, a ostatni raz wygrało tam w 2020 roku.
Zanim drużyna będzie miała realne szanse na awans do playoffów, a tym bardziej na Super Bowl, minie jeszcze kilka lat. Do tego czasu klub praktycznie płaci Garrettowi za poprawianie wyników. Sytuacja, z której 30-latek, biorąc pod uwagę swoje osiągnięcia, nie mógł być wcale zadowolony.
Cleveland Browns otrzymują śmiesznie niewiele za Mylesa Garretta
Logiczne więc, że w minionym okresie międzysezonowym poprosił o transfer. Ostatecznie jednak Browns uznali, że Garrett jest zbyt cenny i odrzucili każdą ofertę transferową. W ten sposób edge rusher ostatecznie podpisał nowy kontrakt.
Niecały rok później 30-latek jednak odszedł – i to za żałośnie niską kwotę.
Browns otrzymują od Rams wybór w pierwszej rundzie draftu 2027, wybór w drugiej rundzie draftu 2028 oraz wybór w trzeciej rundzie draftu 2029. Ponadto skrzydłowy obrony Jared Verse będzie w przyszłości grał w Ohio.
Biorąc pod uwagę, że Rams w okresie międzysezonowym koniecznie chcieli pozyskać czołowego gracza, aby po minimalnej porażce w meczu o mistrzostwo zaatakować Super Bowl, osoby odpowiedzialne za transfer powinny były wyciągnąć z tej transakcji znacznie więcej.
Zwłaszcza jeśli porówna się tę umowę z podobnymi transferami z ostatniego czasu: Najlepszym przykładem była wymiana cornerbacka Sauce’a Gardnera do Colts w minionym sezonie. Indianapolis miało wówczas bilans 7-2 i wyczuło swoją szansę. W zamian New York Jets otrzymali dwa wybory w pierwszej rundzie draftu oraz skrzydłowego Adonai Mitchella, którego klub wybrał w drugiej rundzie draftu w 2024 roku.
Sytuacja staje się szczególnie gorzka, gdy weźmie się pod uwagę, że Browns cztery lata temu na własnej skórze przekonali się, jak kosztowna może być wymiana czołowego gracza: w 2022 roku klub pozyskał Deshauna Watsona.
W zamian za rozgrywającego i wybór w szóstej rundzie Houston Texans otrzymali trzy wybory w pierwszej rundzie, jeden w trzeciej oraz dwa w czwartej – i to pomimo faktu, że 27-latek nie grał w tym momencie przez cały rok.
NFL: Co pozostaje Browns po transferze?
A co pozostaje Browns? Wybór w drugiej rundzie w 2028 roku, wybór w trzeciej rundzie w 2029 roku oraz wybór w pierwszej rundzie w nadchodzącym drafcie – należy jednak pamiętać, że Cleveland będzie wybierać z miejsca, z którego pierwotnie mieli wybierać Rams.
O ile w najbliższych sezonach nie wydarzy się jakiś średniej wielkości cud, będą to prawdopodobnie jedne z najpóźniejszych wyborów w danej rundzie – jeśli nie ostatnie. To utrudni Browns zdobycie absolutnie najlepszych talentów, zwłaszcza w późniejszych rundach.
Dzięki wyborowi w pierwszej rundzie Cleveland ma w sumie spore szanse na pozyskanie długoterminowego filaru drużyny – jeśli ten wybór się nie sprawdzi, klub w zasadzie wymienił Mylesa Garretta na Jareda Verse’a.
Ten ostatni jest co prawda obiecującym talentem na pozycji edge rushera, jednak prawdopodobnie będzie mógł tylko pomarzyć o tym, by kiedykolwiek zbliżyć się do poziomu swojego poprzednika.
To transakcja, dzięki której Browns mogli potężnie zainwestować w swoją przyszłość, ale ostatecznie dali się całkowicie oszukać.




Comments
No Comments