Supergwiazda NFL Aaron Rodgers publikuje wzruszające zdjęcia z rodziną. To wielki krok po dekadzie pełnej nieporozumień.
Po tym, jak na początku miesiąca rozgrywający Steelers spędził czas ze swoimi kolegami z drużyny, aby wzmocnić więzi w zespole, teraz ponownie zacieśnił relacje z rodziną.
Przez całą dekadę 42-latek był w separacji ze swoimi rodzicami, Edem i Darlą, oraz braćmi, Lukiem i Jordanem. Teraz opublikował na „Instagramie” serię zdjęć ze swoją rodziną, o której dawno stracił nadzieję, że ją odzyska.
Widać na nich: Rodgersa w serdecznym uścisku z mamą, tatą, bratem Lukiem oraz siostrzenicą i siostrzeńcem. Nie widać tylko brata Jordana.
Rozgrywający pisze przy tym o „Bonding Week”, czyli tygodniu poświęconym zbliżeniu się do siebie. Jego hashtag brzmi: „Rodzina”. Brat Luke skomentował już zdjęcia dwoma czerwonymi sercami.
Rodgers: Nieporozumienia z rodziną zaczęły się w 2016 roku
W marcu Rodgers opowiedział w programie „Pat McAfee Show” o wieloletnim konflikcie z rodziną. „Jeśli spojrzeć na historię z moją rodziną, to przez lata była to sprawa jednostronna” – powiedział wówczas.
„Rozpowszechniali w mediach złośliwości i opowiadali bzdury. Nigdy się do tego nie odzywałem, aż doszło do tego, że pomyślałem: »No dobrze, teraz naprawdę wystarczy«.”
Zerwanie kontaktów zaczęło się w 2016 roku, kiedy jego brat Jordan wziął udział w amerykańskim programie „The Bachelorette”.
Osiem lat później czterokrotny MVP ligi NFL opowiedział o tym konflikcie w serialu dokumentalnym „Netflixa” „Aaron Rodgers: Enigma”, wskazując jako przyczynę surowe przekonania religijne swoich rodziców.
Rodgers miał problemy z rodzicami
„Dorastałem w bardzo białym, dogmatycznym kościele i to po prostu nie służyło mi zbyt dobrze. Struktura była bardzo sztywna. Nie jestem sztywnym człowiekiem” – powiedział 42-latek.
„Wstyd, poczucie winy, potępienie. Było tak: »My znamy prawdę. Albo tak, jak my mówimy, albo wcale. Nasza droga prowadzi do nieba, wasza droga prowadzi do piekła«” – wyjaśnił Rodgers.
I dalej: „Nawet w rozmowach z rodzicami wszystko było bardzo czarno-białe. Zawsze ktoś musiał się mylić [a] ktoś miał rację. W liceum powoli zacząłem się od tego odrywać”.
Teraz wydaje się, że dekada pełna sporów i wyobcowania powoli, ale pewnie odchodzi w przeszłość.




Comments
No Comments