Myles Garrett będzie w przyszłości polował na rozgrywających w barwach Los Angeles Rams. Jak sam zdradza, aby zachować swój numer 95, potrzeba jednak czegoś więcej niż tylko przekonywania.
W nowym sezonie NFL wiele się zmieni dla Mylesa Garretta. Po transferze z Cleveland Browns do Los Angeles Rams, pierwszy wybór w drafcie 2017 będzie w przyszłości nosił niebiesko-żółte barwy zamiast brązowo-pomarańczowo-białych, grał w NFC zamiast w AFC i był częścią prawdziwego pretendenta do tytułu, a nie drużyny, dla której sam udział w play-offach byłby niespodzianką.
Jedno jednak pozostaje dla Garretta niezmienne: numer 95 na koszulce. Zadbał o to osobiście dwukrotny zdobywca tytułu Defensive Player of the Year. W minionym sezonie bowiem jego przyszły kolega z linii defensywnej, Poona Ford, występował właśnie z tym numerem.
Podczas konferencji prasowej poświęconej jego prezentacji Garrett został zapytany, jak obaj to załatwili. Jego odpowiedź według „NBC”: „Wystarczyła jedna rozmowa. Nie trzeba było wiele”.
Jednak łowca rozgrywających nie mógł tak łatwo się wymigać. W tym momencie uwaga trenera Seana McVaya została wzbudzona i w najlepszym dziennikarskim stylu dopytał: „Jedna rozmowa i kilka dolarów?”
Trafił w sedno, co musiał przyznać Garrett. „Może więcej niż kilka, ale był na to gotowy” – podkreślił 30-latek, który w tym sezonie ma więc swoją pierwszą realną szansę na Super Bowl.
Garrett również w Rams z numerem 95: wymiana dotyczy aż czterech graczy
Gdy tylko dowiedział się, że transfer dojdzie do skutku, było dla niego jasne, że musi skontaktować się z Fordem – dodał Garrett. I dodał: „Byłem świadomy, że przed mną było już kilka zmian numerów. On to zrozumiał i cieszę się, że nadal pozostaję przy numerze 95.”
Jednocześnie zapoczątkował większą rotację numerów w składzie Rams. Ford nosi teraz numer 97 – tak jak podczas swojego pobytu w Seattle Seahawks. Z kolei tym numerem chciał rozpocząć swoją karierę w NFL Bill Norton, ale ten niezakontraktowany w drafcie liniowy obrońca przyjmuje zamiast tego numer 93, który należał do Paytona Zdroika, również niezakontraktowanego w drafcie debiutanta. Ten opuszcza numery z serii 90 i od teraz nosi numer 62.
Nie wiadomo, czy przy tych zmianach przepłynęły jakieś pieniądze. W każdym razie Garrett powinien być w stanie pogodzić się z „kilkoma dodatkowymi dolarami”, które kosztował go numer 95 w drużynie Rams. W końcu gra on na podstawie czteroletniego kontraktu o wartości 160 milionów dolarów amerykańskich.




Comments
No Comments