W Las Vegas Johnny Manziel w mgnieniu oka pokonał swojego przeciwnika. Były rozgrywający Cleveland Browns zamierza jednak poprzestać na tej jednej walce.
Były zawodnik NFL Johnny Manziel zaliczył udany debiut w MMA.
W swoim debiucie w mieszanych sztukach walki 33-latek w sobotę wieczorem szybko rozprawił się z influencerem mediów społecznościowych Bobem Menery i wygrał w Las Vegas przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie.
Manziel pokazał przy tym swoje spore umiejętności w tej popularnej odmianie sportów walki. Wykonał kopnięcia w korpus i obalenie. Jego dominacja była tak wyraźna, że sędzia przerwał walkę po 2 minutach i 16 sekundach.
Zwycięstwo to nie było jednak początkiem nowej kariery. Manziel powiedział bowiem później, że prawdopodobnie nie będzie już walczył: „Na ten jeden raz było całkiem nieźle”.
W 2012 roku Manziel zdobył nagrodę Heisman Trophy
Na początku minionej dekady Manziel należał do najbardziej obiecujących talentów futbolu amerykańskiego. Jako rozgrywający z Texas A&M University zdobył nagrodę Heisman Trophy, a dwa lata później został wybrany w pierwszej rundzie draftu NFL przez Cleveland Browns.
Tam jednak nigdy nie zdołał w pełni rozwinąć swojego talentu, co miało również związek z jego zachowaniem poza boiskiem. Z powodu nadmiernego spożywania alkoholu i zażywania narkotyków nieustannie wywoływał skandale. Po dwóch latach, w których zdobył 1675 jardów i siedem przyłożeń, został zwolniony przez Browns.
Później próbował swoich sił w innych ligach, między innymi w Canadian Football League, ale nigdy nie udało mu się powrócić do formy z czasów studiów.




Comments
No Comments