NFL – Micah Parsons przedstawia konkretny plan powrotu – operowano nie tylko więzadło krzyżowe

Micah Parsons nie chce niczego przyspieszać w swoim powrocie po kontuzji więzadła krzyżowego. W tym celu ten specjalista od ataku na rozgrywającego stosuje zasadę, która będzie go kosztować kilka meczów w sezonie.

Micah Parsons musi wykazać się cierpliwością po zerwaniu więzadła krzyżowego. Gwiazda obrony Green Bay Packers doskonale o tym wie. Wyraźnie podkreśla to również w rozmowie z dziennikarzami, jak donosi „NFL.com”.

„Stosujemy tu dość rygorystyczną zasadę dziewięciu miesięcy. Chodzi po prostu o to – w oparciu o wyniki badań i dane – że nie ma pozytywnych wyników, gdy gracze wracają zbyt wcześnie po zerwaniu więzadła krzyżowego” – wyjaśnił pass rusher. Wspomniał również, że w jego przypadku należało jeszcze rozwiązać inne problemy z kolanem.

Parsons przeszedł bowiem również operację łąkotki. Chociaż zerwał więzadło krzyżowe już w połowie grudnia, operacja odbyła się dopiero 29 grudnia. Biorąc pod uwagę zasadę Packersów, na powrót można by więc liczyć dopiero w październiku. A więc w połowie miesiąca.

„NFL.com” wymienia pojedynek dywizyjny z Chicago Bears 11 października lub nie mniej emocjonujące starcie z Dallas Cowboys tydzień później – czyli z jego byłą drużyną. W drużynie Texans Parsons bezskutecznie domagał się megakontraktu, a następnie tuż przed rozpoczęciem sezonu został sprzedany do Packers.

Tam od razu zrobił dobre wrażenie, awansował na lidera obrony i zebrał między innymi 12,5 sacków w 14 meczach. Z perspektywy czasu mówi: „Nie tylko trudno jest mi pogodzić się z tym, że będę poza grą dłużej, niż miałem nadzieję, ale sama kontuzja jest trudna do zaakceptowania”. Myśli o tym wciąż krążą mu w głowie i wciąż nie pogodził się z tym, ale robi wszystko, aby wyjść z tej sytuacji silniejszym.

Powrót Parsonsa: od dwóch tygodni na bieżni

Sezon najprawdopodobniej rozpocznie dla niego na liście PUP, co oznacza, że Parsons nie będzie mógł zagrać w pierwszych czterech meczach. 27-latek czuje się jednak świetnie: „29 maja minął piąty miesiąc i jestem niezwykle zadowolony z tego, jak daleko zaszłem i jak wszystko się rozwija. Ale oczywiście przed nami jeszcze cztery miesiące”. Od dwóch tygodni trenuje na bieżni i robi postępy.

Nie chce jednak niczego przyspieszać, aby mieć przed sobą jeszcze długą karierę. Parsons oczywiście wie też, kiedy w sezonie naprawdę liczy się gra. Nie późnym latem ani jesienią, ale zimą, podczas najgorętszych tygodni roku w NFL.

„Moim celem jest rozegranie całego sezonu – bez nawrotu kontuzji – udział w play-offach i dążenie do mistrzostwa” – podkreśla pass rusher: „Nie jest moim celem wyjście na boisko i ponowne zranienie się, próbując wymusić powrót już na pierwsze kilka meczów. Celem zawsze były play-offy i myślę, że wszyscy się co do tego zgadzamy”.

W końcu ostatnie wyniki Packersów w fazie playoff pozostawiają wiele do życzenia. Od 2021 roku „The Pack” czterokrotnie brało w nich udział, ale wygrało tylko jeden mecz. Jednak we wszystkich tych nieudanych próbach zdobycia piątego mistrzostwa w erze Super Bowl nie brał jeszcze udziału Parsons.

Author
Published
59 minut ago
Categories
NFC
Comments
No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *