Były cornerback Lions, Terrion Arnold, musi odpowiedzieć za rozbój i porwanie. Teraz otrzymuje wsparcie od swojego byłego trenera.
Były cornerback Lions, Terrion Arnold, zatrzymany po domniemanym napadzie rabunkowym i porwaniu, otrzymuje wsparcie od swojego byłego trenera z czasów studiów, Nicka Sabana, który trenował go w Alabamie.
Według Mike’a Rodaka z serwisu „247Sports.com” wysłał on list do przewodniczącego składu sędziowskiego, aby poręczyć za „wyjątkowy” charakter Arnolda, którego „doświadczyłem w ciągu ponad sześciu lat, odkąd go znam”.
„Przez lata przyjmowałem Terriona w moim domu i włączałem go do grona mojej rodziny. Zawsze traktował moją rodzinę i mój sztab z szacunkiem, skromnością i życzliwością. Przez cały czas, odkąd go znam, ani razu nie dał mi powodu, bym kwestionował jego zachowanie, uczciwość czy szacunek wobec innych. Nie pamiętam, by kiedykolwiek był zamieszany w zachowanie, które można by określić jako agresywne lub nieodpowiedzialne” – napisał dalej.
Terrionowi Arnoldowi grozi dożywocie
Saban trenował Arnolda w latach 2021–2023, przyznał jednak również, że nie jest „zbyt zaznajomiony z zarzutami ani o nich poinformowany”, by móc wydać kompleksową opinię, oraz że rozumie „powagę sytuacji w sądzie”.
Niemniej jednak chciałby „z szacunkiem zwrócić się do sądu o uwzględnienie moich doświadczeń z Terrionem, jego charakteru, historii oraz pozytywnego wpływu, jaki wywarł na nasz program” – wyjaśnił.
Incydent, za który Arnold musi odpowiedzieć, miał miejsce już w lutym tego roku. 23-latek zgłosił się na policję w połowie czerwca i musi teraz odpowiedzieć za łącznie osiem zarzutów, które mogą skutkować dożywotnim pozbawieniem wolności.
Arnold został zwolniony z aresztu śledczego po wpłaceniu kaucji w wysokości miliona dolarów. Arnold zaprzecza jednak swojemu udziałowi w tych wydarzeniach.




Comments
No Comments