Brandon Aiyuk popadł w konflikt z San Francisco 49ers i robi wszystko, by opuścić drużynę i przejść do Washington Commanders. Teraz otwiera kolejny rozdział.
W ostatnich miesiącach stało się coraz bardziej oczywiste, że między San Francisco 49ers a skrzydłowym Brandonem Aiyukiem nie ma innego wyjścia niż rozstanie.
Sam skrzydłowy kontynuuje teraz swoje starania, by odejść od Niners – i dołączyć do Washington Commanders. W jednym z dwóch nowych filmików opublikowanych na „Instagramie” oświadczył, że „jutro” podpisze kontrakt z Commanders, o ile 49ers go zwolnią.
Ponadto Aiyuk pokazał się z piłką futbolową z logo Commanders. Towarzyszący temu napis brzmiał: „Najlepszy sport na świecie, najlepsza liga na świecie [i] najlepsza drużyna na świecie”.
W kolejnej części swojej relacji na „Instagramie” pokazał również swoje zdjęcie z podpisem: „I prawie o tym zapomniałem… Najlepszy skrzydłowy na świecie.”
Wypowiedział się również ustnie: „A jeśli oszalałem albo tylko udaję, to powiedzcie chłopakom, żeby jeszcze dzisiaj wykreślili mnie ze składu. A jutro podpiszę kontrakt z Commanders”.
Sytuacja Aiyuka niezwykle skomplikowana
Według informatora „ESPN”, Chrisa Fowlera, obecnie kilka drużyn może czekać na zwolnienie tego skrzydłowego, aby w razie ewentualnego transferu nie musieć oddawać praw do zawodnika.
„Ta sprawa jest skomplikowana, ponieważ w gruncie rzeczy mamy do czynienia z impasem między 49ers a Aiyukiem” – wyjaśnił Fowler w niedzielę w programie „SportsCenter”: „Z powodu swojej zawyżonej umowy jest on w zasadzie uważany za nie do sprzedania, ponadto nie brał udziału w rehabilitacji z drużyną, a sytuacja dość mocno się zaostrzyła”.
I dalej: „Widzieliście niektóre z tych filmików na „Instagramie”. A jeśli teraz się pojawi i w dowolnym momencie zgłosi się do drużyny, to być może uda im się rozpocząć proces zwolnienia go lub rozstania się z nim w jakikolwiek sposób, czego w tej chwili można się spodziewać”.
W minioną niedzielę skrzydłowy opublikował na „Instagramie” relację, w której powiedział: „Cześć wszystkim, miałem wspaniały Dzień Ojca. Ale zanim położę się spać, chciałem jeszcze powiedzieć: Dalej, Commanders, dalej, Commanders, dalej, Commanders!”
Aiyuk i Daniels znają się jeszcze z czasów studiów
Aiyuk ma już powiązania z obecnym rozgrywającym Commanders, Jaydenem Danielsem. W 2019 roku obaj grali w drużynie Arizona State Sun Devils – skrzydłowy był wówczas głównym odbiorcą podań rozgrywającego i zanotował 1192 jardy po podaniach oraz osiem przyłożeń.
Daniels rzucił w tym sezonie 2943 jardów i 17 przyłożeń. Podczas gdy Aiyuk zgłosił się do draftu i został wybrany w pierwszej rundzie przez 49ers, rozgrywający pozostał jeszcze przez dwa lata w Arizonie, po czym przeniósł się do LSU Tigers.
W swoim ostatnim sezonie w barwach LSU 23-latek zdobył 40 przyłożeń i został wybrany z drugim numerem przez Commanders w drafcie 2024.
„Drużyny takie jak Washington czy inne rozglądają się obecnie za skrzydłowymi – wiadomo przecież, że Baltimore i Kansas City mają nieco słabe obsady na tej pozycji”, powiedział Fowler w programie „SportsCenter”: „Ktokolwiek wyrazi zainteresowanie, prawdopodobnie nie pozyska go w ramach wymiany, lecz poczeka, aż zostanie zwolniony”.
I dalej: „Wtedy wprawdzie nie będzie miał już takiej samej wartości rynkowej jak kilka lat temu, ale jako były skrzydłowy z pierwszej dziesiątki nadal mógłby stanowić wartość dodaną”.




Comments
No Comments