Klub Miami Dolphins opłakuje Manny’ego Fernandeza. Ten legendarny zawodnik linii obrony słynnej formacji „No-Name Defense” zmarł w wieku 79 lat. Odegrał kluczową rolę w jedynym jak dotąd idealnym sezonie w historii NFL.
Klub Miami Dolphins opłakuje jedną ze swoich największych ikon: jak ogłosiła we wtorek organizacja, były obrońca Manny Fernandez zmarł w wieku 79 lat.
Uważany jest za jednego z najlepszych graczy w historii klubu i był filarem legendarnego „Perfect Season” z 1972 roku.
Fernandez spędził całą swoją ośmioletnią karierę w NFL w Miami i był ważną częścią słynnej „No-Name Defense”, która doprowadziła Dolphins do trzech kolejnych występów w Super Bowl – w 1972 i 1973 roku drużyna zdobyła mistrzostwo.
Klub z Florydy w oświadczeniu uhonorował Fernandeza jako „jednego z najlepszych graczy w historii Dolphins”.
Manny Fernandez z wybitnym występem w Super Bowl VII
Jednym z wybitnych osiągnięć w swojej karierze zawodnik ten, zatrudniony w 1968 roku jako niezakontraktowany wolny agent, popisał się w Super Bowl VII: dzięki 17 tacklom i jednemu sackowi miał decydujący udział w zwycięstwie 14:7 nad Washingtonem.
Dzięki temu zwycięstwu Dolphins zakończyli sezon 1972 bez porażki i do dziś pozostają jedyną drużyną w historii NFL, która zakończyła sezon z bilansem 17-0.
„Nasze myśli są z jego rodziną, bliskimi i kolegami z drużyny, gdy wspominamy jednego z najlepszych graczy w historii klubu” – napisali dalej Dolphins.




Comments
No Comments