NFL: „Głupia decyzja” – były środkowy Lions Frank Ragnow wypowiada się na temat zakończenia kariery i nieudanego powrotu

Po tym, jak Frank Ragnow niespodziewanie zakończył karierę w 2024 roku, wkrótce potem podjął próbę powrotu. Teraz opowiada o okolicznościach, jakie miały wówczas miejsce.

Pod koniec sezonu 2024 Frank Ragnow, środkowy Detroit Lions, ogłosił nagłe zakończenie kariery w NFL. W tym czasie skończył właśnie 29 lat.

W ciągu siedmiu sezonów został czterokrotnie wybrany do Pro Bowl i był kluczowym elementem linii ofensywnej drużyny.

W swoim ostatnim sezonie Lions zakończyli sezon zasadniczy z bilansem 15-2 i przegrali w rundzie dywizyjnej z Washington Commanders (31-45). W minionym sezonie nie udało im się natomiast nawet zakwalifikować do playoffów.

Kilka miesięcy po zakończeniu kariery Ragnow próbował jednak powrócić, co ostatecznie zakończyło się niepowodzeniem. Teraz wypowiada się na temat ówczesnych okoliczności.

Ragnow: „Byłem po prostu jak sparaliżowany”

„Po prostu próbowałem zmusić się do gry” – powiedział Ragnow w rozmowie z „The Athletic” podczas swojej imprezy charytatywnej w zeszły piątek w Michigan. „Chciałem tego, ale moje ciało mówiło mi coś innego”.

I dalej: „Byłem po prostu jak sparaliżowany, jeśli tak to można ująć. Nie planowałem przejść na emeryturę w środku lata, wierzcie lub nie. Było tak – próbowałem sobie wmówić: »Dasz radę dla chłopaków, dla fanów. Taki właśnie jesteś«. Ale to było po prostu… czułem się nieswojo”.

Również jego rodzina odegrała w tym rolę: „To jedna z tych sytuacji, kiedy ma się kilkoro dzieci – i nie chcę opowiadać wzruszającej historii, czuję się dobrze, znów będę czuł się całkowicie dobrze – ale to jedna z tych… sytuacji typu: »Czy ten wysiłek jest tego wart?«”, wyjaśnił.

„Ostatecznie dla mnie wszystko sprowadzało się do tej decyzji. I oczywiście zmagałem się z tą decyzją”, powiedział Ragnow.

Ragnow podjął „głupią decyzję”

Po odejściu Ragnowa linia ofensywna Lions rozpadła się na kawałki. W minionym sezonie drużyna zakończyła rozgrywki z bilansem 8-9 i na ostatnim miejscu w NFC North.

Ragnow również dostrzegł te problemy i bez wahania zdecydował się na powrót: „Widzi się chłopaków – a ja starałem się unikać meczów, odwracać od tego uwagę” – wyjaśnił. „Potem zacząłem oglądać mecze i czułem się winny.”

I dalej: „Kiedy trafiają Jareda – to mój kumpel. To są moi chłopcy i muszą walczyć. A potem podjąłem głupią decyzję i próbowałem przygotować się do gry, doznałem kontuzji i… to było ciężkie. To było naprawdę ciężkie. Ale wiesz, wszystko dzieje się z jakiegoś powodu, a ja jestem teraz tam, gdzie jestem.”

Po nieudanym powrocie Detroit dołożyło wszelkich starań, aby przebudować linię ofensywną. „Motor City” pozyskało między innymi środkowego Cade’a Maysa z Carolina Panthers oraz w pierwszej rundzie draftu wybrało prawego skrzydłowego Blake’a Millera.

Dzięki tym nowym nabytkom oraz doświadczeniu zdobywanemu przez utalentowanych strażników Tate’a Ratledge’a i Christiana Mahogany’ego, Lions mają nadzieję, że w przyszłym sezonie znów będą konkurencyjni również w obronie.

W ataku, dzięki takim graczom jak Amon-Ra St. Brown i Jahmyr Gibbs, drużyna należy do najlepszych w lidze. W minionym sezonie tylko trzy drużyny zdobyły więcej punktów.

Author
Published
4 godziny ago
Categories
NFC
Comments
No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *