NFL: New York Jets podejmują słuszną decyzję, pozyskując Geno Smitha – komentarz

New York Jets inwestują w swoją przyszłość, pozyskując Geno Smitha – choć pośrednio. Komentarz.

Nowy sezon, nowy rozgrywający Jets: wraz z Geno Smithem do Nowego Jorku powraca stary znajomy. Wiele osób wyśmiewa tę transakcję, ale jest ona dokładnie tym, czego potrzebuje ta drużyna.

Jets od lat są chłopcem do bicia w AFC East. Ostatni raz awansowali do playoffów w 2010 roku. Od tego czasu co roku przechodzą przebudowę, jak dotąd bez żadnego sukcesu. Wielu fanów uważa właściciela Woody’ego Johnsona za najgorszego w lidze.

Na domiar złego rywal z dywizji z New England pokazał, jak można osiągnąć lepsze wyniki w jedną czwartą czasu. Jasne jest, że coś musi się zmienić – i tak się dzieje dzięki Geno Smithowi.

Na pierwszy rzut oka umowa może wydawać się bez sensu. Sprowadza się 35-letniego rozgrywającego u schyłku kariery, który ma już swoje najlepsze lata za sobą. Fani Raidersów będą jeszcze przez wiele lat mieć koszmary związane z minionym sezonem i licznymi przechwytami Smitha.

Ale sezon miał też coś dobrego: Raidersi byli tak słabi, że otrzymali pierwszy wybór w drafcie. Dzięki temu Las Vegas może pozyskać Fernando Mendozę, zdecydowanie najlepszego rozgrywającego w swojej klasie, i budować wokół niego drużynę na najbliższe lata.

Kansas City Chiefs chcą spróbować ponownie – powrót do dominującej ofensywy z Patrickiem Mahomesem – komentarz

Podobnie może wyglądać sytuacja New York Jets w nadchodzącym sezonie: nie można już oczekiwać eksplozji wydajności od Geno Smitha, a reszta drużyny ma zbyt wiele słabych punktów, aby poważnie awansować. Dlatego zdecydowano się na rok przejściowy pod hasłem: im gorzej, tym lepiej.

Nie ma w tym żadnej pogardy: w Jets w końcu zdano sobie sprawę z tego, co już dawno zrozumieli wszyscy z zewnątrz: przebudowa wymaga czasu. Dla porównania: Pierwszy sezon Patriots z Drake’em Maye zakończył się wynikiem 4-13, a pierwszy sezon Bears z Calebem Williamsem zakończył się wynikiem 5-12. Tegoroczna klasa rozgrywających po prostu nie jest wystarczająco silna, aby zainwestować w wysoki wybór w drafcie, a także w ramach wolnej agencji Jets nie mieliby prawie żadnych szans na pozyskanie czołowego rozgrywającego.

Zamiast tego inwestuje się w przyszłość obrony i czeka na przyszłoroczny draft. Wtedy bowiem pojawi się znacznie silniejsza klasa rozgrywających, między innymi mega utalentowany Arch Manning. Do tego czasu należy przegrywać jak najwięcej i rozwijać się jak najwięcej.

W końcu jest to również powrót do domu dla Geno Smitha. 35-latek został wybrany w drafcie przez Jets w 2013 roku i spędził tam pierwsze cztery lata swojej kariery. Z pewnością wolałby powrócić w lepszych okolicznościach, ale jeśli uda mu się poprowadzić drużynę do lepszej przyszłości, prawdopodobnie będzie zadowolony.

Author
Published
5 godzin ago
Categories
AFC
Comments
No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *