Super Bowl – Seattle Seahawks: kolejna dynastia NFL? Znaki na to wskazują

Seattle Seahawks są mistrzami Super Bowl. Ale to nie wszystko: Seattle ma potencjał, aby stać się kolejną dynastią NFL. Również dlatego, że mają cechę niezwykłą dla mistrzów. Seattle Seahawks są mistrzami Super Bowl sezonu 2025.

Jednak podczas gdy sprząta się ostatnie konfetti, warto spojrzeć w przyszłość stanu Waszyngton. Jest ona bowiem różowa – również dlatego, że istnieje kilka podobieństw do roku 2013, kiedy to Seahawks po raz ostatni zdobyli trofeum Vince’a Lombardiego.

Cap Space? Seattle Seahawks mogą ograć system NFL

W większości przypadków drużyny, które ostatecznie podnoszą upragnione trofeum, mają wspólny problem: system NFL.

Czy to Cap Space, czy najgorsza możliwa pozycja w drafcie na 32. miejscu: liga „karze” drużyny odnoszące sukcesy, aby w miarę możliwości zapobiec powstaniu dynastii. Jednak Seahawks mają do dyspozycji aż 73 miliony dolarów na nadchodzący sezon.

Dzięki temu Hawks mogą nie tylko przedłużyć kontrakty z najlepszymi gwiazdami, takimi jak Kenneth Walker czy Rashid Shaheed, ale także wydać sporo pieniędzy podczas marcowej agencji wolnych agentów.

Oczywiście nie da się uniknąć złej pozycji w drafcie na zachodnim wybrzeżu, ale ostatecznie nie ma prawie żadnego znaczenia, czy jest to miejsce 27, czy 32. Zwłaszcza że wielu wybranych przez Seahawks graczy zostało wybranych w drugim dniu.

Seattle Seahawks: najbliższa przyszłość wygląda różowo

Seattle już raz stało u progu potencjalnej dynastii. W 2013 roku Seahawks po raz pierwszy i jak dotąd jedyny zdobyli Super Bowl.

Tak jak wtedy, tak i dziś: rzekomo niedrogi rozgrywający – nawet jeśli w 2026 r. jego wynagrodzenie wzrośnie z 13,4 do 37,9 mln dolarów – młoda, mocno uderzająca obrona i absolutna supergwiazda w ataku. Tym, kim byli wtedy Russell Wilson i Marshawn Lynch, są dziś Sam Darnold i Jaxon Smith-Njigba.

A obrona? Wtedy była to „Legion of Boom”, dziś „Dark Side”. Obie formacje wspierają swoje drużyny i są ich wizytówkami. W przypadku większości filarów minie jeszcze trochę czasu, zanim ich (ewentualne) najlepsze kontrakty zaczną mieć znaczenie.

W 2014 roku drużyna ponownie dotarła do Super Bowl, a następnie w 2015 i 2016 roku poniosła porażkę z ówczesnymi superdrużynami Carolina Panthers i Atlanta Falcons, które były niemal nie do pokonania.

Dynastia NFL? Ostatecznie wszystko zależy od rozgrywającego

Aby jednak naprawdę zbudować taką dynastię, potrzebne są trwałe, silne i stałe wyniki na pozycji rozgrywającego. Nie ma od tego odstępstwa. Przynajmniej jeśli spojrzeć na wcześniejsze franczyzy, które mogą nazywać się dynastiami.

Kansas City Chiefs z Patrickiem Mahomesem, New England Patriots z Tomem Brady’m, Dallas Cowboys z Troyem Aikmanem, San Francisco 49ers z Joe Montaną oraz Pittsburgh Steelers z Terry Bradshawem. Wszyscy oni są wielokrotnymi mistrzami Super Bowl i (przyszłymi) członkami Hall of Fame.

Czy Darnold też może taki być? Jest to mało prawdopodobne, ale nie można tego całkowicie wykluczyć. Nie byłby pierwszym późnym debiutantem w historii NFL. Najlepszym przykładem jest Kurt Warner, który mógł zbudować dynastię w Los Angeles Rams – zanim pojawili się Patriots.

Istnieją podobieństwa do roku 2013, obrona znów jest przerażająca, a tym razem Seahawks mają nawet ogromną przestrzeń cap. Jeśli Sam Darnold spełni oczekiwania i nigdy więcej nie będzie widział duchów, obecna drużyna może stać się kolejną dynastią NFL. „12s” mają powody, by być optymistami.

Author
Published
5 godzin ago
Categories
Super Bowl
Comments
No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *