NFL: Atlanta Falcons podejmują zbyt ryzykowny zakład, pozyskując Tuę Tagovailoę! Komentarz

Atlanta Falcons pozyskali w osobie Tuę Tagovailoę rywala dla Michaela Penixa. Choć nie kosztowało to prawie nic, to jednak wiąże się z dużym ryzykiem. Komentarz.

To, że Tua Tagovailoa długo pozostawałby bez pracy w NFL, było nierealne, mimo jego co najwyżej poniżej średniej sezonu.

Jednak to, że Atlanta Falcons zdecydowali się na ten ruch, jest jednak małą niespodzianką.

Nie ze względów sportowych, ale dlatego, że Falcons tworzą w ten sposób prawdopodobnie najbardziej podatną na kontuzje grupę rozgrywających w NFL. A tym samym podejmują największe ryzyko na najważniejszej pozycji w drużynie.
NFL: Atlanta Falcons budują na kruchych fundamentach
Nie trzeba być wielkim ekspertem, aby wiedzieć, że sukces franczyzy w dziewięciu na dziesięć przypadków jest nierozerwalnie związany z rozgrywającym. Dobre wyniki na tej kluczowej pozycji wykładniczo zwiększają szanse franczyzy na sukces.

I – powiedzmy to od razu – ani Tua Tagovailoa, ani Michael Penix Jr., który w 2025 roku wystartował jako starter, nie mają żadnych sportowych wad. Przynajmniej jak na ich aktualną cenę. Prawie całą pensję Tua płacą Miami Dolphins, a Penix nadal gra na kontrakcie debiutanta.

Ponadto obaj są leworęczni, co ma znaczenie. Z sportowego punktu widzenia zatrudnienie Hawajczyka ma więc sens.

Ale co, jeśli aspekt sportowy nie ma żadnego znaczenia, ponieważ gracze w ogóle nie są dostępni? Penix opuścił w zeszłym sezonie osiem meczów z powodu kontuzji, zerwał więzadło krzyżowe. Już na studiach poważna kontuzja kolana wykluczyła go z gry na wiele miesięcy.

A Tua? Jego historia medyczna jest dobrze znana. Jeśli kilku lekarzy już (rzekomo) odradzało graczowi dalszą grę w futbol, aby uniknąć trwałego uszkodzenia mózgu, wiadomo, o co chodzi. W swojej sześcioletniej karierze w NFL tylko raz rozegrał pełne 17 meczów sezonu.

Czy chce się powierzyć tę drużynę tym kolanom lub tej głowie?
Atlanta Falcons mają wszystko – oprócz rozgrywającego
Już w zeszłym sezonie można było odnieść wrażenie, że Falcons mają wszystko, aby konkurować w czołówce NFC, przynajmniej na papierze.

Gwiazda wśród biegaczy w osobie Bijana Robinsona, gwiazda wśród skrzydłowych w osobie Drake’a Londona, gwiazdorska linia ofensywna, gwiazdorski pass rush, gwiazdorskie backfield. Dlaczego jednak Falcons i tak byli absolutnie przeciętni w sezonie 2025 z bilansem 8-9? Również z powodu ogólnie absolutnie przeciętnej gry rozgrywającego Penixa, a później Kirka Cousinsa.
Kto wie, może Penix zdąży wrócić do formy przed gorącą fazą przygotowań do sezonu i pokaże, dlaczego kiedyś poprowadził Washington Huskies do półfinału rozgrywek College Football Playoffs. Albo Tua pokaże, dlaczego kiedyś zdobył z Alabamą mistrzostwo kraju. Wtedy Falcons nagle będą mieli wszystkie elementy układanki na swoim miejscu.

Zawsze istnieje taka możliwość – o ile tylko będą mogli stanąć na boisku.

Author
Published
2 godziny ago
Categories
NFC
Comments
No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *