Buffalo Bills pozyskują D.J. Moore’a, tak bardzo potrzebnego skrzydłowego dla swojego rozgrywającego. To może się bardzo dobrze sprawdzić. Niemniej jednak Bills powinni nadal rozglądać się za wzmocnieniami. Komentarz.
W czwartek wieczorem czasu niemieckiego ogłoszono kolejną spektakularną transakcję poza sezonem NFL: Chicago Bears wysyłają skrzydłowego D.J. Moore’a wraz z piątym wyborem do Buffalo. W zamian Bears otrzymują drugi wybór.
Bills wypełniają w ten sposób największą lukę w swoim składzie. Moore ma być nowym skrzydłowym numer jeden i odciążyć supergwiazdę rozgrywającego Josha Allena. To może się udać, ale nie musi.
Transakcja ta jest bowiem w pewnym sensie zakładem.
Bills liczą, że Moore będzie mógł w Buffalo nawiązać do dawnych czasów. W latach 2019–2021 28-latek złapał w trzech kolejnych sezonach w barwach Carolina Panthers ponad 1100 jardów – statystyki prawdziwej supergwiazdy.
D.J. Moore: połączenie z Brady’m jako przepis na sukces?
Ówczesnym koordynatorem ofensywy Panthers był Joe Brady, który obecnie jest głównym trenerem w Buffalo. Istnieje więc uzasadniona nadzieja, że Moore ponownie rozkwitnie w systemie Brady’ego i stanie się właśnie tym graczem, którego Bills tak bardzo potrzebują.
Nie ma jednak żadnej gwarancji. W Chicago forma Moore’a ostatnio wyraźnie spadła. Szczególnie rozczarowujący był ostatni sezon: mimo że łapacz piłek wystąpił we wszystkich 17 meczach, nie przekroczył 50 łapanych piłek i 683 jardów.
Biorąc pod uwagę te liczby, całkowicie zrozumiałe jest, że Bears pozwolili mu odejść, aby w przyszłości postawić w pełni na młodą grupę łapaczy piłek skupioną wokół Rome’a Odunze.
Bills muszą zrobić więcej dla Josha Allena
Z kolei Bills potrzebują niekwestionowanego numeru jeden, ubezpieczenia na życie dla Allena. Rok po roku w Buffalo marzy się o Super Bowl, ale w fazie playoff supergwiazda QB zazwyczaj nie miała niezbędnego wsparcia.
Wynikało to również z grupy odbiorców, która od odejścia Stefona Diggsa dwa lata temu prezentowała się niepewnie. Przykładem tego jest Keon Coleman, który w swoich pierwszych dwóch latach w NFL wykazał się dużym potencjałem, ale ogólnie nie spełnił oczekiwań.
Jeśli Coleman rozkwitnie teraz w cieniu Moore’a, w Buffalo może rzeczywiście wydarzyć się coś wielkiego. Jednak również za tym stoją znaki zapytania.
Josh Allen w maju skończy już 30 lat i wkracza w fazę, która statystycznie rzecz biorąc oznacza najlepsze lata w karierze rozgrywającego.
Dla Bills nadszedł najwyższy czas, aby zrobić jeszcze więcej dla swojego gracza franczyzowego. Odpowiedzialni muszą postawić „wszystko na jedną kartę”, aby zoptymalizować drużynę pod kątem prawdziwego udziału w Super Bowl. Dlatego podpisanie kontraktu z D.J. Moore’em nie może być końcem wysiłków.




Comments
No Comments