Jeremiyah Love jest uważany za jeden z największych talentów ofensywnych w tym drafcie. Jednak właśnie dlatego, że jest running backiem, gwiazda Notre Dame może spaść niżej niż sugerowałaby jego klasa.
Jeremiyah Love jest bez wątpienia jednym z najbardziej fascynujących zawodników w tegorocznym NFL Draft.
Biegacz z Notre Dame jest postrzegany przez wielu obserwatorów jako wyjątkowy sportowiec. Daniel Jeremiah, ekspert NFL, niedawno umieścił go na drugim miejscu w swoim rankingu 50 najlepszych zawodników.
Trener NFL powiedział niedawno ESPN: „Jadarian Price jest najlepszym czystym biegaczem w drafcie, ale Love jest najlepszym czystym zawodnikiem w drafcie.”
A jednak jest całkiem możliwe, że Love będzie musiał poczekać dłużej w noc draftu niż inne największe talenty.
I to nie z powodu jego umiejętności. To z powodu jego pozycji.
Arizona Cardinals: Trzeci pick dla Love’a byłby ryzykiem
Chociaż Love jest opisywany jako wszechstronny rozgrywający z potencjałem top-5, pozycja running backa często przegrywa z rozgrywającymi, pass rusherami, ofensywnymi tacklami czy cornerbackami w nowoczesnym myśleniu NFL.
Wielu obecnie niżej ocenia wartość poszczególnych running backów. Może to mieć decydujący wpływ na wybór Love’a w drafcie.
Spojrzenie na kontrakty debiutantów pokazuje, jak dużą rolę odgrywają obecnie te względy ekonomiczne. Love otrzymałby czteroletni kontrakt o wartości 50,5 miliona dolarów, gdyby Arizona Cardinals wybrali go z numerem trzecim. W pełni gwarantowany. Byłaby to również rekordowa umowa na jego pozycji.
A nawet jeśli Cardinals flirtowaliby z Love’em na tej pozycji, byłoby to co najmniej wątpliwe z ekonomicznego punktu widzenia. I tu właśnie zaczyna się dylemat dla franczyz.
Dylemat z pozycją RB
Love może być jednym z najlepszych zawodników roku. Ale drużyna w pierwszej piątce musi nie tylko zadać sobie pytanie, jak dobry jest ten gracz. Musi również zadać sobie pytanie, czy jest skłonna zainwestować wysokiej jakości pick i wysokiej jakości kontrakt debiutanta na pozycji, która jest często uważana za łatwiejszą do zastąpienia w całej lidze niż rozgrywający, lewy tackle czy edge rusher.
Fakt, że running backowie są opłacani znacznie mniej niż rozgrywający, nawet na poziomie weterana, dodatkowo podkreśla ten tok myślenia. Podczas gdy największe cap hity rozgrywających w 2026 roku znacznie przekraczają 40 milionów dolarów, rynek running backów tradycyjnie znajduje się w zupełnie innym przedziale.
Oznacza to, że Love może być elitarnym prospektem, a mimo to spaść niżej. Ta logika nie jest niczym nowym w drafcie. Raz po raz gracze z największym talentem spadają nieco niżej ze względu na wartość pozycji, strukturę kontraktu i filozofię budowania zespołu.
W przypadku Love’a ten scenariusz wydaje się realistyczny. Jego profil przemawia na korzyść absolutnego topu. Mechanika draftu sugeruje, że niektóre zespoły mogą się wahać na bardzo wczesnych pozycjach.




Comments
No Comments